W ostatnich dniach zebrałem 103 odpowiedzi w krótkiej ankiecie dotyczącej form zatrudnienia instruktorów nauki jazdy. To oczywiście nie jest „pełen obraz rynku”, ale daje jakąś informację, jak pracujemy na co dzień, na jakich umowach funkcjonujemy i na ile jesteśmy z tego zadowoleni.
1. Jak najczęściej jesteśmy zatrudniani?
Wśród 103 ankietowanych instruktorów dominują trzy formy zatrudnienia:
- Umowa zlecenie – 55 osób (53,4%)
- Umowa o pracę – 30 osób (29,1%)
- Własna działalność gospodarcza (B2B) – 18 osób (17,5%)
Już na tym poziomie widać, że klasyczny etat jest w branży raczej wyjątkiem niż standardem.
2. Instruktor jako główne źródło utrzymania czy dorabianie?
Na pytanie, czy praca instruktora jest wykonywana w pełnym wymiarze godzin (etat / główne źródło dochodu), odpowiedzi rozkładają się tak:
- Tak – 75 osób (72,8%)
- Nie, pracuję dorywczo – 28 osób (27,2%)
Czyli dla zdecydowanej większości ankietowanych instruktor to główna praca, a nie „hobby po godzinach”.
Jeśli rozbijemy to według form zatrudnienia:
- Umowa o pracę (30 osób)
28 pracuje w pełnym wymiarze
2 pracują dorywczo → etat jest w praktyce prawie zawsze pełnoetatowy.
- Umowa zlecenie (55 osób)
29 pracuje w pełnym wymiarze
26 pracuje dorywczo → tu widać największe zróżnicowanie: prawie połowa „zleceniowców” to osoby dorabiające.
- B2B (18 osób)
18 pracuje w pełnym wymiarze
0 dorywczo → działalność gospodarcza/B2B to w tej grupie wyłącznie główne zajęcie.
Wniosek praktyczny:„Dorabianie po godzinach” jest prawie wyłącznie obszarem umowy zlecenia. Etat i B2B to głównie osoby w pełni związane z zawodem.
3. Na ile jesteśmy zadowoleni z obecnej formy zatrudnienia?
Pytanie: „Czy gdyby była możliwość, chciałbyś/chciałabyś zmienić formę zatrudnienia na inną?” (i na jaką) dało taki obraz:
Ogółem (wszyscy respondenci)
- Nie, chcę pozostać przy aktualnych warunkach – 69 osób (67,0%)
- Tak, na umowę o pracę – 30 osób (29,1%)
- Tak, na B2B – 3 osoby (2,9%)
- Tak, na umowę zlecenie – 1 osoba (1,0%)
Czyli:
- około 2/3 instruktorów akceptuje swoje obecne warunki,
- prawie 1/3 chciałaby przejść na umowę o pracę,
- zmiana na B2B czy zlecenie jest marginalnym życzeniem.
Kto i na co chciałby się przenieść?
Instruktorzy na umowie o pracę (30 osób):
- 30 osób: „Nie, chcę pozostać przy aktualnych warunkach”→ w tej grupie nie ma ani jednej osoby, która deklaruje chęć zmiany formy zatrudnienia.
Instruktorzy na umowie zlecenie (55 osób):
- 26 osób: „Nie, chcę pozostać przy aktualnych warunkach”
- 26 osób: „Tak, na umowę o pracę”
- 3 osoby: „Tak, na B2B”
Co to oznacza:
- 52,7% instruktorów na zleceniu (większość instruktorzy, których jest to stała praca) chce zmienić formę zatrudnienia,
- niemal wszyscy z nich (26 z 29 chcących zmiany) chcą konkretnie umowy o pracę.
Instruktorzy na B2B (18 osób):
- 13 osób: „Nie, chcę pozostać przy aktualnych warunkach”
- 4 osoby: „Tak, na umowę o pracę”
- 1 osoba: „Tak, na umowę zlecenie”
Tu obraz jest mieszany:
- większość jest zadowolona z B2B,
- ale prawie 1/4 chętnie przeszłaby na etat.
4. Co z tego wynika dla branży?
Kilka wniosków „pod dyskusję”:
- Umowa o pracę to „złoty standard” satysfakcji
W grupie instruktorów mających etat nikt nie deklaruje chęci zmiany formy zatrudnienia.To bardzo mocny sygnał, że przy obecnych realiach etat jest postrzegany jako najbardziej stabilna i pożądana forma współpracy.
- Umowa zlecenie = największe niezadowolenie i potencjalna rotacja
Ponad połowa instruktorów na zleceniu chce zmienić formę zatrudnienia, głównie na etat.Jednocześnie to w tej grupie jest najwięcej osób „na dorobku” (dorywczo).
- B2B jako forma dla „zawodowców”, ale niekoniecznie docelowa dla wszystkich
Wszyscy na B2B pracują w pełnym wymiarze - to zwykle osoby mocno związane z zawodem.Jednocześnie część z nich wolałaby etat.
- Instruktor to w większości „normalna praca”, nie fucha po pracyPonad 70% ankietowanych traktuje instruktora jako główne źródło utrzymania, a w grupie etat + B2B to praktycznie wyłącznie osoby pracując pełnoetatowo.To istotny kontrargument wobec narracji, że „instruktorzy to tylko dorabiacze”.
Andrzej Łapa