07 stycznia 2026

Uchylanie się od odpowiedzi przez Ministerstwo Infrastruktury

znaki drogowe

Wypowiedź w Senacie, która wywołała pytania

6 listopada 2025 roku podczas 45. posiedzenia Senatu Rzeczypospolitej Polskiej rozpatrywano projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. W trakcie debaty senator Stanisław Pawlak zapytał o planowane zmiany w systemie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców.

Odpowiedź wiceministra infrastruktury Stanisława Bukowca była jednoznaczna: "Będziemy chcieli przygotowywać reformę systemu. Przygotowania do tego już u nas trwają, są prowadzone analizy, tak aby przygotować ludzi – szczególnie ludzi młodych – do tego, co obecnie ich czeka na drodze."

Słowa te padły podczas oficjalnego posiedzenia izby wyższej parlamentu. "Przygotowania już u nas trwają", "są prowadzone analizy" – czas teraźniejszy, działania w toku. Reforma systemu, który bezpośrednio dotyczy około 30 tysięcy instruktorów nauki jazdy, 7 tysięcy ośrodków szkolenia kierowców i setek tysięcy kandydatów na kierowców rocznie.

Naturalne wydawało się, by zadać pytanie jakie konkretnie analizy są prowadzone? Kto za nie odpowiada? Czy branża jest w nie zaangażowana?

Wniosek o informację publiczną

28 listopada 2025 roku, trzy tygodnie po wypowiedzi wiceministra, złożyłem przez system ePUAP wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Zapytałem o osiem konkretnych kwestii.

Po pierwsze, jakie konkretnie analizy dotyczące systemu szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców są obecnie prowadzone w Ministerstwie Infrastruktury? Po drugie, które komórki organizacyjne odpowiadają za te prace? Po trzecie, czy zlecane są ekspertyzy podmiotom zewnętrznym, a jeśli tak, to jakim?

Dalsze pytania dotyczyły zakresu przedmiotowego analiz, konsultacji z branżą, stanu zaawansowania prac oraz terminów zakończenia analiz i przedstawienia propozycji legislacyjnych.

Wniosek był precyzyjny, konkretny i dotyczył wypowiedzi publicznej przedstawiciela rządu złożonej w parlamencie. Trudno o bardziej klasyczny przykład informacji publicznej podlegającej udostępnieniu na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Cisza ze strony Ministerstwa

Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej organ ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi. Termin upłynął 12 grudnia 2025 roku. Ministerstwo milczało. Ustawa przewiduje również możliwość przedłużenia terminu do dwóch miesięcy, ale wymaga to powiadomienia wnioskodawcy o przyczynach opóźnienia. Takiego powiadomienia nie otrzymałem.

13 grudnia wysłałem przez ePUAP ponaglenie. Wskazałem na upływ ustawowego terminu, wezwałem do niezwłocznego udostępnienia informacji i poinformowałem, że w przypadku braku odpowiedzi do 23 grudnia zostanie skierowana skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Ministerstwo zignorowało również ponaglenie.

Skarga do sądu

24 grudnia 2025 roku, po ponad trzech tygodniach bezskutecznego oczekiwania, złożyłem skargę na bezczynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze zarzuciłem Ministerstwu naruszenie Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Skarga zawierała pełną dokumentację sprawy – wniosek, ponaglenie i szczegółowe uzasadnienie prawne. Sprawa miała trafić przez organ skarżony do sądu do dnia 8 stycznia 2026 roku. I wtedy, dokładnie dzień przed tym terminem, Ministerstwo w końcu odpowiedziało.

Odpowiedź, na którą czekałem 40 dni

7 stycznia 2026 roku, po 40 dniach od złożenia wniosku, Departament Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury przesłał odpowiedź podpisaną przez zastępcę dyrektora departamentu.

Treść odpowiedzi była zaskakująca. W odniesieniu do pierwszego pytania o analizy Ministerstwo stwierdziło: "analizy dotyczące systemu szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, które są obecnie prowadzone w Ministerstwie Infrastruktury nie zostały w żaden sposób sformalizowane w formie dokumentowej i mają na moment obecny charakter wstępnych założeń koncepcyjnych."

Dalej czytam, że pytania odnoszą się do "wewnętrznych rozważań koncepcyjnych" oraz "wstępnych założeń, które nie przybrały postaci dokumentu urzędowego."

Ministerstwo potwierdziło, że za prace odpowiada Departament Transportu Drogowego i że na chwilę obecną nie zlecono żadnych ekspertyz podmiotom zewnętrznym. Na pozostałe pięć pytań odmówiło odpowiedzi, argumentując, że nie dotyczą one informacji publicznej w rozumieniu ustawy.

Kluczowy fragment odpowiedzi

Najbardziej wymowny był jednak następujący fragment: "Należy również wskazać, że publiczna wypowiedź Pana Stanisława Bukowca, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, przywołana we wniosku, miała charakter ogólny i programowy, nie stanowiła zaś deklaracji istnienia konkretnych dokumentów, analiz czy projektów legislacyjnych."

Innymi słowy, to co podczas oficjalnego posiedzenia Senatu brzmiało jak informacja o realnie prowadzonych pracach – "przygotowania już u nas trwają, są prowadzone analizy" – okazało się według samego Ministerstwa jedynie ogólną deklaracją programową bez udokumentowanych działań.

Sprzeczność między słowami a dokumentami

Wiceminister 6 listopada w Senacie używał czasu teraźniejszego. "Przygotowania trwają", "analizy są prowadzone". To język opisujący bieżące, konkretne działania. Gdyby chodziło o ogólne zamiary, użyłby trybu przyszłego - "będziemy prowadzić". Ministerstwo w odpowiedzi pisze o "wstępnych założeniach koncepcyjnych", które "nie zostały sformalizowane w formie dokumentowej". To już nie są analizy w toku, ale najwyżej wstępne pomysły, które nawet nie przybrały formy roboczych notatek czy wewnętrznych dokumentów.

Jeśli faktycznie istnieją jakieś "wstępne założenia koncepcyjne", to dlaczego Ministerstwo nie mogło tego napisać w ustawowym terminie 14 dni? Dlaczego potrzeba było 40 dni milczenia, zignorowania wniosku, zignorowania ponaglenia i złożenia skargi do sądu, żeby w końcu otrzymać informację, że żadnych sformalizowanych analiz nie ma?

Odpowiedź na te pytania mogła być udzielona już 12 grudnia. Zamiast tego Ministerstwo odpowiedziało dopiero pod presją sądu, dokładnie na jeden dzień przed maksymalnym terminem przekazania skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Aspekt prawny

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w artykule 61 ustęp 1 stanowi jasno: "Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne."

Ustawa o dostępie do informacji publicznej w artykule 13 ustęp 1 precyzuje: "Udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku."

Ministerstwo Infrastruktury naruszyło oba te przepisy. Naruszenie nie było jednorazowym błędem czy przeoczeniem. Było świadomym i konsekwentnym działaniem przez okres 40 dni, mimo ponaglenia i mimo zapowiedzi skargi do sądu.

Międzynarodowy wymiar

Sprawa ma również wymiar międzynarodowy. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, ratyfikowany przez Polskę, w artykule 19 ustęp 2 gwarantuje prawo "do swobodnego wyrażania opinii obejmujące swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji."

Odmowa udostępnienia informacji publicznej przez organ władzy publicznej nie jest tylko naruszeniem polskiego prawa administracyjnego. Jest naruszeniem zobowiązań międzynarodowych, które Polska przyjęła na siebie wobec społeczności międzynarodowej.

Konsekwencje dla branży

Branża szkolenia kierowców funkcjonuje w niepewności. Nie wiadomo, jakie zmiany są faktycznie planowane. Instruktorzy nauki jazdy, właściciele ośrodków szkolenia, egzaminatorzy – wszyscy pozostają w zawieszeniu. Z jednej strony słyszą publiczne deklaracje o trwających przygotowaniach i prowadzonych analizach. Z drugiej strony dowiadują się, że to tylko "wstępne założenia koncepcyjne" bez jakiejkolwiek dokumentacji.

Brak transparentności uniemożliwia nie tylko przygotowanie się do zmian, ale również merytoryczną dyskusję o kształcie reformy. Jak można rozmawiać o zmianach, jeśli nie wiadomo nawet, czy te zmiany faktycznie są przygotowywane?

Dalsze kroki

Mimo otrzymania odpowiedzi nie wycofuję skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Jeśli organy administracji będą mogły bezkarnie ignorować wnioski o informację publiczną, czekając aż sprawa trafi do sądu, prawo do informacji stanie się iluzoryczne. Sąd musi jasno stwierdzić, że takie praktyki są niedopuszczalne.

Apel do środowiska

Jeśli jesteś instruktorem nauki jazdy, właścicielem ośrodka szkolenia kierowców, egzaminatorem lub kandydatem na kierowcę – nie milcz. Możesz składać wnioski o informację publiczną. Możesz pytać parlamentarzystów o konkretne działania Ministerstwa. Możesz dzielić się swoim doświadczeniem i wskazywać na problemy, które widzisz w codziennej pracy. Twój głos ma znaczenie, ale tylko wtedy, gdy zdecydujesz się go wykorzystać.

 

© 2025 AndrzejInstruktor.pl | Andrzej Łapa

Bezpieczeństwo ruchu drogowego • Aktywność obywatelska

Polityka Prywatności | andrzejlapa@icloud.com